Erotycznie… bardzo

Slow…

Zamknij oczy…

Poczułam lekki jak powiew wiosennego, ciepłego wiatru dotyk męskiej dłoni na szyi, w miejscu, które pulsuje dając znać o toczącym organizm życiu.

Moja głowa odchyliła się lekko w bok, zapraszając, podpowiadając, kusząc. Włosy opadły kasztanowym baldachimem na twarz, przysłaniając policzek, czoło i zahaczając ostrym pazurem kącik nabrzmiałych pożądaniem warg…

Dotykaj mnie, pieść… Całuj… Dziś… nie chcę czuć bólu. Chcę się zatopić w falującym oceanie Twoich silnych ramion, w bezkresnym morzu poważnych oczu, w cieple bijącym od mocnych uderzeń serca.

Chcę oprzeć czoło tuż pod linią Twojej szczęki- w tym miejscu, które wydaje się być dla niej stworzone. Chcę dziś zostać Twym aniołem…

Chcę, żeby moje ciało dało Ci ciepło, dało Ci wiarę, dało nadzieję.

Dotykaj mojej twarzy… tak jak lubisz.

Palcami.

Oddechem.

Nie musisz mnie kochać.

 

Niech liczy się ta jedna chwila. Niech zostanie dla mnie. Niech zapragnę nigdy jej nie zapomnieć.